Z perspektywy laski (marszałkowskiej!)

Pani Kopacz nie została jeszcze premierem RP, a już pojawiło się sporo na ten temat żartów i przepowiedni. Jedna głosi, że w pół roku zakopie Platformę dużo skuteczniej, niż przekopała ziemię pod Smoleńskiem.

Mimo to jest żelaznym kandydatem Tuska na każde stanowisko, i pod tym względem przypomina odrobinę profesora Piotra Glińskiego, choć oczywiście więcej jest między nimi różnic. Gliński jest wybitnym intelektualistą i znakomitym naukowcem, podczas gdy ona jedynie prowincjonalną, arogancką lekarką.
Jeśli szukać prostszych analogii z historii, to bardziej pasuje mi tu Hanna Suchocka po „nocnej zmianie” i nieudanym eksperymencie z „dzieciątkiem Pawlak”,
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: