Rację miała… Gronkiewicz-Waltz?

Z wyjaśnień Karczyńskiego wynika, że policjanci liczyli osoby (stojące – nie przemieszczające się czy spacerujące) tylko w rejonie Pałacu Prezydenckiego. I to w czasie wystąpienia prezesa Kaczyńskiego ok. godz. 17. Dodajmy, iż biorąc pod uwagę, że ok. 100 m wynosi szerokość Pałacu (od ściany Hotelu Bristol do kościoła Wniebowzięcia NMP), to liczbę osób wówczas znajdujących się w rejonie budynku na Krakowskim Przedmieściu można szacować na blisko 8 tys. Podinspektor zastrzega, że „to organizator zgromadzenia określa, ilu osób spodziewa się jako jego uczestników. Na Krakowskim Przedmieściu niemożliwe jest tak naprawdę dokładne obliczenie, ile osób uczestniczy w danej manifestacji. Oprócz miejsc odgrodzonych barierkami przed Pałacem trzeba przecież odliczyć powierzchnię miejsc zarezerwowanych dla dziennikarzy i kamerzystów. Staramy się to uwzględniać, ale przez to trudno o szczegółowe dane nt. liczby manifestantów”. Karczyński dodał: – Zadaniem policji przy takich okazjach jest dbanie o bezpieczeństwo zgromadzenia. Staramy się to robić w sposób taktowny i godny, co – mam nadzieję – było widać.

Wygląda więc paradoksalnie, że rację miała prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. W wypowiedzi dla Radia TOK FM w końcu marca mówiła, że do ratusza zgłoszono cztery manifestacje na 10 kwietnia w rejonie Krakowskiego Przedmieścia: pierwsza na 30 tys. osób, druga – na 20 tys., trzecia – na 6 tys., czwarta – na 10 tys. Sumując, wychodzi ok. 66 tys. – Generalnie wygląda na to, że PiS organizuje – nie jako partia – cztery manifestacje po to, by przez cały dzień ok. kilkudziesięciu tysięcy ludzi było na Krakowskim Przedmieściu – stwierdziła prezydent Warszawy. Każdy, kto był tam wówczas, może taką liczbę uczestników manifestacji potwierdzić.

Również prezes Jarosław Kaczyński, dziękując w oficjalnym oświadczeniu za uczestnictwo w obchodach pierwszej rocznicy tragedii smoleńskiej, powiedział m.in: „Dziękuję (…) tym kilkudziesięciu tysiącom Polaków, którzy byli...

[pozostało do przeczytania 1% tekstu]
Dostęp do artykułów: