Oligarchowie bez biografii

Napady, strzelaniny, przemyt biżuterii, handel walutą, sutenerstwo – tak w PRL-u rodziły się fortuny polskich biznesmenów, brylujących później w świecie polityki i mediów. A wszystko pod pełną kontrolą komunistycznej bezpieki. Gdy Roman Giertych sugeruje, że polscy oligarchowie są gotowi zapłacić setki tysięcy złotych, by nie pisano o nich książek, ma rację: korzenie biznesu to największe tabu III RP

– Pochodzenie kapitału, genealogia rodzinna, powiązania ze światem tajnych służb w przeszłości i obecnie, to wszystko jest dziś skrzętnie skrywane i powoduje u wielu strach – mówi prof. Sławomir Cenckiewicz, jeden z nielicznych historyków zajmujących się początkami
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: