2 lipca 2014

Dodano: 01/07/2014 - Nr 27 z 2 lipca 2014

Zyziu na koniu Hyziu

Trudno o bardziej typowy dzień dla rządów PO niż ostatni poniedziałek. Tego dnia w Gdańsku uniewinnili sekretarza Kociołka, a w Poznaniu zamknęli „Kocioł”, czyli sektor najzagorzalszych kibiców Lecha Poznań. Za odpalenie przez kibiców rac. Wojewoda Piotr Florek z PO uzasadnił to następująco „Nie można igrać z życiem ludzkim”. Święta prawda! Jest oczywiste, że masakra stoczniowców „igraniem z życiem” nie była, więc kary nie ma. A podświetlenie przez kibiców barwnej oprawy groziło śmiercią, więc kara jest. Za życia Jaruzela pewien bloger napisał, że jedyna szansa na skazanie tegoż zbrodniarza to zawieźć go na stadion i wcisnąć mu racę do ręki. Skoro z Jaruzelem nikt nie podjął tematu, to może spróbujmy tej metody w przypadku kata Trójmiasta? Kociołek do „Kotła”! Swoją drogą w tej sytuacji powinien trafić do pierdla Kazik Staszewski, który w filmie Antoniego Krauzego „Czarny czwartek” śpiewa nieocenzurowaną (inaczej niż Janda u Wajdy w „Człowieku z żelaza”) wersję „
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze