Kto jest kim w aferze podsłuchowej

Minister spraw wewnętrznych, szef Narodowego Banku Polskiego, były minister transportu, wiceprezes PGNiG – to postaci odgrywające główne role w ujawnionych przez „Wprost” nagraniach, które zostały dokonane w warszawskiej restauracji Sowa i Przyjaciele. Oprócz nich warto też zwrócić uwagę na inne osoby biorące udział w rozmowach lub będące ich przedmiotem

Pierwsza rozmowa – lipiec 2013 r.

Marek Belka – szef Narodowego Banku Polskiego, były premier i minister finansów. Podczas nagranej rozmowy twierdzi, że kilka miesięcy przed wybuchem afery Amber Gold zadzwonił do Donalda Tuska, uprzedzając go, że Amber Gold to piramida finansowa. Belka dopuszcza także możliwość sfinansowania przez NBP deficytu budżetowego państwa – stawia jednak warunek: dymisja ministra finansów Jacka Rostowskiego (cztery miesiące po rozmowie Rostowski faktycznie został odwołany).
Belka został wyznaczony na kandydata na urząd prezesa NBP przez Bronisława Komorowskiego. Było to 27 maja 2010 r., gdy Komorowski po katastrofie smoleńskiej pełnił obowiązki Prezydenta RP. W PRL Belka działał w Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej i w PZPR. Według dokumentów IPN został zarejestrowany jako kontakt operacyjny komunistycznej Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Belch”.

Sławomir Cytrycki – szef gabinetu prezesa NBP Marka Belki. Przyjaciel Belki i jego prawa ręka (szef NBP w trakcie nagranej rozmowy zwraca się do niego „ch...u stary”). Był m.in. ministrem skarbu w rządzie Leszka Millera. Z taśm wynika, że to Cytrycki płacił za wykwintne dania podawane w restauracji i – być może – iż to on zorganizował spotkanie. W trakcie rozmowy odzywa się rzadko, opowiadając głównie wulgarne anegdoty.
Cytrycki jest absolwentem sowieckiej uczelni w Leningradzie, w PRL należał do partii komunistycznej i pracował w administracji państwowej. Z akt IPN wynika, że SB zarejestrowała go jako kontakt operacyjny „Ritmo”. „K.o. »Ritmo« jest osobą...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: