Chińska gra na Morzu Południowowschodnim

Azja \ Konflikt z Wietnamem nieunikniony

Napięcie, do jakiego doszło w ostatnich tygodniach na linii Hanoi–Pekin dowodzi, że racje mają eksperci twierdzący, że spór o Morze Południowochińskie to jedno z największych zagrożeń dla bezpieczeństwa regionalnego Dwa archipelagi położone w tym rejonie, Wysp Paracelskich i Wysp Spratly, mają duże znaczenie strategiczne. Tędy przebiegają ważne szlaki zaopatrzeniowe i trasy flot morskich i tu znajdują się złoża ropy naftowej, gazu ziemnego, bogate łowiska ryb i obfite ilości guana – naturalnego ptasiego nawozu. Nic więc dziwnego, że prawa do strategicznych terenów na Morzu Południowochińskim rości sobie wiele okolicznych państw, takich jak Chiny Ludowe, Wietnam, Filipiny, a także Malezja i Tajwan (Republika Chińska).ChRL wkarcza do akcji Pekin stoi na stanowisku, że wody Morza Południowochińskiego od zawsze należały do chińskiej strefy wpływów. Władze komunistyczne powołują się na źródła historyczne i dane archeologiczne mówiące o tym, że już przed
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze