Co spieprzyliśmy w Unii Europejskiej

Dodano: 20/05/2014 - Nr 21 z 21 maja 2014
Czy musieliśmy skazywać na upadek polskie stocznie, wędzarnie i cementownie? Czy wspieranie hegemonii Niemiec i niemrawa obrona Ukrainy naprawdę zgodne były z naszym interesem? – to pytania, na które odpowiedzieć sobie muszą Polacy przed niedzielnymi wyborami do Parlamentu Europejskiego. Mają one o wiele większe znaczenie niż pięć lat temu, bo PE ma dziś nieporównanie większe możliwości blokowania niekorzystnych dla Polski decyzji Dlaczego te wybory mają realny wpływ na los przeciętnego Polaka? Najlepiej zrozumieć to można, przypominając postawę polskich władz, w tym europarlamentarzystów PO, w ostatnich latach. Nie użyliśmy członkostwa w Unii do obrony Ukrainy Najważniejszym pozytywnym skutkiem członkostwa Polski w UE jest prawo do uzyskania solidarnego wsparcia państw Unii w momencie, gdy zagrożona jest nasza suwerenność. Najpoważniejszym takim zagrożeniem w ostatnim czasie stała się dla Polski rosyjska agresja na Ukrainę. Polska nie próbowała
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze