Skandal w Krakowie

Jak co roku, kluby „GP” w całej Polsce uczestniczyły w uroczystościach związanych z rocznicą uchwalenia Konstytucji 3 maja.

Do skandalu doszło w Krakowie: podobnie jak przed rokiem, a więc po raz drugi od 1989 r., oficjalne uroczystości 3 maja w tym mieście zostały odwołane. Decyzję taką podjął Jerzy Miller, wojewoda małopolski. Spotkało się to z oburzeniem mieszkańców Krakowa. Tajemnicą poliszynela jest, że niechęć Jerzego Millera do organizowania uroczystości patriotycznych wynika z faktu, że jest on regularnie podczas nich wygwizdywany. W taki sposób krakowianie przypominają mu o niechlubnym kierowaniu komisją badającą przyczyny tragedii smoleńskiej. Jerzy Miller był wówczas ministrem spraw wewnętrznych i administracji w rządzie Donalda Tuska.
– Mamy do czynienia z sytuacją oburzającą, że ani władze miasta, ani województwa nie poczuwają się do obowiązku zorganizowania pochodu, który odbywał się 3 maja i 11 listopada nawet za czasów komunistycznych, gdy nie wolno było organizować zgromadzeń. Wynika to, jak podejrzewamy, z obaw władz przed wygwizdaniem. Wobec tego sami organizujemy przemarsz – poinformował na konferencji prasowej prof. Ryszard Terlecki.  Przypomniał, że marsz w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja zorganizowany przez studentów w 1946 r. został zaatakowany przez UB i żołnierzy wojsk wewnętrznych. Padły wówczas strzały. – Choćby dlatego jest to symboliczny przemarsz. Od tego czasu datują się próby uczczenia tej rocznicy w 1956 r., 1976 r. i później – dodał Terlecki.
Cały ciężar organizacyjny obchodów święta uchwalenia Konstytucji z 1791 r. wzięło na siebie Prawo i Sprawiedliwość oraz krakowskie organizacje patriotyczne, w tym klub krakowski „GP”. Dzięki zaangażowaniu wielu osób tegoroczne Święto Konstytucji 3 Maja w Krakowie odbyło się jak zawsze. Po mszy św. w archikatedrze wawelskiej wielotysięczny pochód wyruszył z Wawelu pod Krzyż Katyński, gdzie złożono kwiaty, a następnie ulicami miasta...
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: