Parasol chroni morderców

Grożono mi, że jeśli będę próbowała na własną rękę ustalić prawdę o śmierci Piotrusia, zginie mój mąż i drugi syn – mówi „Gazecie Polskiej” Teresa Majchrzak, matka jednej z najmłodszych ofiar stanu wojennego. Najnowsze badania dr Agnieszki Łuczak, historyka z poznańskiego IPN, mają przełomowe znaczenie: dowodzą niezbicie, że wersja zomowców, powielana w mediach III RP, oparta była na fałszywych przesłankach

Przed kościołem przy Fredry
chropowaty kamień
staje Ci na drodze
spieszący przechodniu

Horyzont pamięci ucieka
        dzień po dniu…

Po latach
rodzice klęczą
przed Papieżem.
W tle Krzyże Czerwca
tłum faluje, szemrze…

Głowa Ojca biała
        hostia
        światłość dnia.

To Odkupienie spełnia się
        i trwa…
– pisał Wojciech Gawłowski, znany wielkopolski poeta, w wierszu poświęconym pamięci Piotra Majchrzaka. Ale słowa św. Jana Pawła II, który w czasie jednej z pielgrzymek do Polski powiedział rodzicom Piotra, że ich syn jest w niebie, nie zakończyły ziemskiej batalii o prawdę o jego zamordowaniu. Trwa ona do dziś.

Dziennikarze docierają do świadków, prokuratura bezradna
Artykuł dr Agnieszki Łuczak „Sprawa śmierci Piotra Majchrzaka. Fałszerstwa, fakty i kontrowersje” ukaże się w majowym numerze miesięcznika IPN „Pamięć.pl”, w przeddzień 32. rocznicy tej zbrodni, która przypada 11 maja. Autorka zgodziła się jednak już teraz opowiedzieć „Gazecie Polskiej” o wynikach swoich badań.
Przypomnijmy, że Piotr Majchrzak, 19-letni uczeń, pobity został wieczorem 11 maja 1982 r. Nieprzytomny trafił do szpitala, gdzie 18 maja zmarł.
Dzień po jego śmierci podporucznik Wydziału III SB Waldemar Kazimierczak sporządził notatkę: „Matka Teresa Majchrzak (...) twierdzi, że zmarł on na skutek pobicia przez funkcjonariuszy ZOMO. (...) Dotarła ona do świadków zdarzenia, którzy twierdzą,...
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: