IV rocznica katastrofy smoleńskiej

Smoleńsk jak Kalwaria Od dziecięcych lat, zawsze w okresie Wielkiego Postu, śpiewamy  pieśń  „Ogrodzie oliwny, widok w tobie dziwny…”. Jej słowa są jakby kronikarskim opisem tego, co się stało w Wielki Czwartek późnym wieczorem. Ogród oliwny. Oliwne drzewa zimą nie tracą liści. Nie mają ich zbyt dużo, ale są jak swego rodzaju znak, że jednak w przyrodzie nie wszystko biegnie tym samym torem. To tam modlił się Jezus. (…) Takim ogrodem oliwnym jest las katyński, który łączy się z Kalwarią. Takim ogrodem, również z Golgotą scalonym, okazała się ziemia smoleńska, zamiast oliwek brzozami porośnięta (…). Czyż patrząc na resztki samolotu pod Smoleńskiem, na te krzewy i zielska; wyobrażając sobie, o ile to możliwe, poszarpane ludzkie ciała – nie czujemy się, jak byśmy byli na Golgocie?! (…) To była noc kłamstwa, cynicznych drwin, a zwłaszcza nienawiści. I tak to miało miejsce w odniesieniu do rozpoznawania ciał, oczyszczenia terenu, porządkowania przedmiotów osobistych i
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze