22 stycznia 2014

Okładka najnowszego „Newsweeka” przekonała mnie ostatecznie, że Monika Olejnik nie może być córką Tadeusza Olejnika – majora SB, który do MO wstąpił w roku 1955. Niezbity dowód: wygląda na młodszą koleżankę Kasi Tusk.

Nasze artykuły o Donatanie i jego rosyjskich związkach wywołały nadspodziewany odzew. W internetowym wydaniu „Faktu” news „Szokujący zarzut Gazety Polskiej! Owsiak i Donatan wysługują się Rosji?”, znalazł się tuż po informacji „Skandal! Znana aktorka uprawia seks z misiem”, a przed hiobową wieścią „Owłosione krocza straszą ludzi”. Teraz, żeby utrzymać się na topie, zmuszeni będziemy namówić redaktora Wojciecha Muchę, żeby to on z kolei odkrył u siebie jakieś nietypowe upodobania. „Mucha uprawia seks z misiem” – toż to będzie w „Fakcie” pewna czołówka.

Wracając do medium znacznie bardziej efekciarskiego od „Faktu”, czyli „Newsweeka”. Ciekawe, na ile lat wyglądałby na okładce tygodnika Lisa Czesław Kiszczak, którego Tadeusz Olejnik był współpracownikiem? Jak by się spece od fotoszopa rozpędzili, to byłby on co najmniej o dekadę młodszy od skoczka narciarskiego Klimka Murańki z czasów, gdy był on 13-letnim odkryciem. „Naziwam się Ciesiek Kiściak” – jak można atakować tak rozkosznego dzidziusia?

Z satysfakcją zauważyłem, że po różnych moich chamskich uwagach Lis zaczął regularnie pudrować się przed nagrywaniem internetowych reklamówek poszczególnych numerów „Newsweeka”. W wyniku czego przestał w nich wyglądać jak dziad koło 50-tki, a stał się znowu piękny jak młody zbuk.

Gdyby przyznawano dziennikarski tytuł „żenady roku”, to wywiad Roberta Mazurka, skądinąd gwiazdy tygodnika „W Sieci”, z Dorotą Kanią byłby pewnym zwycięzcą. Oto zawsze świetnie przygotowany, błyskotliwy, rutyniarz w tym dziennikarskim gatunku nie zdaje sobie sprawy, że każdym kolejnym „hakiem na Kanię” odsłania własny analfabetyzm w sprawach najważniejszych. Opiszę to porównaniem najmniej dla Mazurka dotkliwym, nawet...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: