Prezydenckie zakusy na SKW

Śledztwo w sprawie podejrzenia o popełnienie przestępstwa przez kierownictwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego zablokuje zatrudnienie byłego szefa SKW gen. Janusza Noska w administracji prezydenta Bronisława Komorowskiego – dowiedziała się „Gazeta Polska”. Postępowanie dotyczy m.in. ujawnienia przez szefów SKW ściśle tajnych informacji Rosjanom

O nieprawidłowościach w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego „Gazeta Polska Codziennie” i „Gazeta Polska” pisały od wielu miesięcy. Z naszych informacji wynikało, że szef SKW gen. Janusz Nosek jest w stałym kontakcie z przedstawicielami rosyjskich służb specjalnych, a charakter tych relacji zagrażał bezpieczeństwu państwa. Mimo to gen. Nosek został odwołany przez premiera dopiero po tym, jak SKW cofnęło certyfikat bezpieczeństwa gen. Waldemarowi Skrzypczakowi, wiceministrowi obrony narodowej odpowiedzialnemu m.in. za zakupy sprzętu dla wojska.

Walka o wpływy
Według naszych rozmówców w wojnie pomiędzy MON a SKW chodzi o rozszerzenie wpływów prezydenta Bronisława Komorowskiego. Do tej pory Ministerstwo Obrony Narodowej skutecznie opierało się tym zakusom, czego przykładem jest właśnie sprawa gen. Skrzypczaka. Według informacji nieoficjalnych, SKW podejrzewała wiceministra Skrzypczaka o lobbing dla jednego z koncernów izraelskich, który chce sprzedać Polsce samoloty bezzałogowe. Aktualnie sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Warszawie, która wszczęła śledztwo po doniesieniu SKW w sprawie podejrzenia korupcji w MON w związku z zamówieniami dla polskiej armii. Minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak nie odwołał gen. Skrzypczaka, stanowisko stracił natomiast gen. Nosek, co jest odczytywane jako porażka opcji prezydenckiej, która miała silne wpływy w SKW. Według nieoficjalnych informacji gen. Nosek miał znaleźć zatrudnienie w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego lub w Kancelarii Prezydenta, ale wszczęcie śledztwa ws. nieprawidłowości w SKW na razie zablokowało te plany....
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: