Rezydent polskiej mafii pod ochroną służb

Dodano: 15/10/2013 - Nr 42 z 16 października 2013

PRZESTĘPCZOŚĆ \ Parasol bezpieki

Jeremiasz Barański ps. Baranina, wiedeński rezydent „Pruszkowa”, podejrzewany m.in. o zlecenie zabójstwa gen. Marka Papały, został w latach 70. zarejestrowany jako tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa o ps. Zawisza – wynika z akt komunistycznej bezpieki, do których dotarła „Gazeta Polska”. Barański w latach 80. na terenie Austrii prowadził również interesy z żołnierzami Zarządu II Sztabu Generalnego. Te fakty tłumaczą, dlaczego przez całe lata wymykał się polskiemu wymiarowi sprawiedliwości Jeremiasz Barański uchodził za jednego z najpotężniejszych ludzi przestępczego podziemia Europy. Chociaż jego nazwisko pojawiało się w sprawach najbardziej spektakularnych zabójstw w III RP i śledztwach gospodarczych, nie trafił na ławę oskarżonych polskiego wymiaru sprawiedliwości. W areszcie znalazł się dopiero w związku ze zleceniem zabójstwa ministra sportu w rządzie AWS Jacka Dębskiego, który został zastrzelony 11 kwietnia 2001 r. Dwa lata później, 7 maja 2003 r., w celi
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze