4 września 2013

„Będziemy starali się wpłynąć zarówno na policję, jak i prokuraturę i, w ramach naszych możliwości, na sądy” – ogłosił niedawno Donald Tusk. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Będący pod wpływem Tuska oraz alkoholu policjantole i strażnikole miejscy obili byli w czwartkowy wieczór kilkanaście osób w centrum Częstochowy. Jak poinformował tamtejszy prokurator Tomasz Ozimek, będący po służbie „nietrzeźwi funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego”. No i czego się pan, panie Ozimku, dziwisz? Ćwiczyli przed manifestacją Solidarności i tyle.
 
Napruci policjantole według naszych anonimowych, ale niewykluczone, że nawet istniejących informatorów, bijąc przechodniów, wznosili okrzyki: „Państwo ma monopol na przemoc!” oraz „Idziemy po was!”. W tej sytuacji nieodzowne wydaje się aresztowanie nie tylko policjantoli, ale także przywódcy ich brutalnego gangu – hooligana Bartłomieja Sienkiewicza, pseudonim pradziadka „Litwos” (ów hooligański pradziadek lubował się w drastycznych scenach przemocy, z nabijaniem na pal włącznie). Na wysokości zadania powinien stanąć premier. Mianowicie przybrać bardzo ostry, niesympatyczny ton głosu i ogłosić z powagą powołanie specjalnego Zespołu ds. Walki z Przestępczością Policjantoli i Strażnikoli, złożonego z kiboli. Jedynej siły zdolnej się przeciwstawić policjantolom. Zespół – rząd zapewnił, że pieniędzy na walkę z przemocą nie zabraknie – mógłby zatrudnić także najbardziej fachowych zagranicznych doradców. Z Meksyku.
 
Przemoc, przemoc, wszędzie przemoc! Pyskówki Tuska z Gowinem to nic wobec faktu, że w Platformie baby zaczęły prać się po twarzach niczym policjantole, meksykańscy marynarze albo proniemieccy kibice Ruchu. Konkretnie to Kopacz oberwała od Gronkiewicz-Waltz. Rzecz ma mieć finał w sądzie. Gdy Kopacz była ministrem zdrowia, przeforsowała ustawę „o działalności leczniczej”. W efekcie szpitale dostają dziś od władzy psie pieniądze, które kończą się im np. w sierpniu, ale – ustawowo – życie i zdrowie muszą...
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: