Rząd potrzebuje trupów

Przebieg zadym na plaży w Gdyni i na meczu w Łomiankach nie pozostawia najmniejszych wątpliwości, że nie doszłoby do nich, gdyby ktoś celowo nie wycofał policji z punktów zapalnych. Wobec złych notowań Tuska i nadchodzących protestów społecznych rządowe służby, PR-owcy oraz media postanowiły odgrzać wojnę ze złymi kibolami, która ma uratować wizerunek premiera. Do tego niezbędne były prowokacje.
 
Przychodzi kibic Ruchu Chorzów do pizzerii. – Poproszę pizzę marynarską. – A z jakim sosem? – Niech będzie meksykański. Dobrze się leje...
 
To jeden z dowcipów krążących po sieci po zadymie na plaży w Gdyni. Wydarzenie o randze bójki w wiejskiej dyskotece, w czasie której
[pozostało do przeczytania 90% tekstu]
Dostęp do artykułów: