Taki dziwny wybuch

Dodano: 13/08/2013

BADANIE Tu-154M \ Kolejne pytania ws. śledztwa smoleńskiego

Prokuratura wciąż nie zgadza się na dopuszczenie ekspertów rodzin do badania  próbek. To swoją drogą ciekawe. Rosjanie mogą wiedzieć wszystko, a rodziny ofiar wciąż są traktowane jako czynnik zagrażający śledztwu. Nie mogą wskazać swojego eksperta, nie mogą otrzymać protokołu z badań wraku, nie mogą otrzymać kopii materiałów śledztwa – mówi Antoni Macierewicz, szef zespołu parlamentarnego ds. zbadania katastrofy smoleńskiej, w rozmowie z Anitą Gargas.  Prokuratorzy przywieźli ze Smoleńska próbki pobrane z foteli i wskazujące na obecność tam śladów materiałów wybuchowych. Co więcej, Rosjanie zgodzili się, by przewieźć te próbki natychmiast do Polski, bez przetrzymywania ich w moskiewskiej prokuraturze. O czym to świadczy?   Przede wszystkim o dużym zaufaniu Rosjan do prokuratora ppłk. Karola Kopczyka prowadzącego śledztwo i ogólnie do prokuratury wojskowej. To zaufanie jest w pełni uzasadnione. Prokuratura wojskowa z dużym samozaparciem od ośmiu miesięcy stara się
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze