Odzyskane życie w Huayhuash. Świadectwo woli walki

Dodano: 23/11/2022 - Nr 47 z 23 listopada 2022

Podróże [Peru]

Ta historia porusza. Inspiruje. Sprowadza życiowe priorytety na należne im miejsce. Historię 25-letniego Brytyjczyka, który po ludzku patrząc powinien zginąć, a jednak przeżył – bo naprawdę bardzo pragnął – najlepiej odkrywać w miejscu, gdzie wszystko się dokonało. W Peru.

Środkowa część kraju. Cordillera Huayhuash. Mało znane miejsce i rzadko eksplorowane przez turystów. O tym skrawku Andów nieco więcej wiedzą raczej zawodowi wspinacze, którym nie przeszkadza brak jakiegokolwiek zaplecza turystycznego. Nie ma tu ani schronisk, ani nawet wiat. Niewiele także szlaków turystycznych. Huayhuash to zarazem góry, w których czuje się smak wolności. Niczym nieskrępowanego dostępu do żywiołu w takiej jego formie, jaka na większości kontynentów nie jest dostępna już od dziesiątek lat.

Oto więc Huayhuash. Kraina skały i lodu. Zielonkawych jezior. Sinoszarych lodowców. I samotnych pasterzy pasających gdzieniegdzie swe owce. Takie właśnie miejsce wybrała

     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

czerniecki.net

W tym numerze