Przyjaciel klasy robotniczej

Dodano: 09/11/2022 - Nr 45 z 9 listopada 2022

Felieton [Krótko i na temat]

Nie wiem, czy to smutny żart, czy samoupokorzenie OPZZ, wiem jednak, że zrobienie z Donalda Tuska twarzy kampanii na rzecz praw pracowniczych to jedna z dziwniejszych i bardziej niepokojących rzeczy, jakie przytrafiły się w historii polskiego ruchu związkowego. 

Tusk ignorował postulaty związkowców, a dla robotników miał częściej policyjne pałki i gumowe kule niż czas i zrozumienie. A, zapomniałbym, miał też dla nich podwyższenie wieku emerytalnego. Nic więc dziwnego, że Solidarność nazywa rzecz żartem. Bardziej to jednak chichot niż śmiech. Czego twarzą stał się na zaproszenie OPZZ były premier? To kampania paneuropejskiej konfederacji związków zawodowych. „Koniec kryzysu niskich kosztów życia: podniesienie zarobków, ulgi podatkowe!”, głoszą cytowani przez PAP organizatorzy. „Płace nie są przyczyną inflacji. Pracownicy są ofiarami tego kryzysu, wartość ich płac spada, podczas gdy ceny towarów rosną” – dodają, a Tusk dalej patrzy na nas z plakatów, choć nie

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze