Ubezpiecz swoją duszę

Św. Brat Albert często powtarzał, że mamy być dobrzy jak chleb. Chleb to najprostszy, codzienny pokarm, bez którego trudno wyobrazić sobie codzienne posiłki. Według tego wielkiego świętego mamy stać się chlebem, z którego każdy będzie mógł sobie ułamać według własnych potrzeb. Tej postawy serca z pewnością uczy nas adoracja
 
Ojciec Święty Jan Paweł II, ustanawiając tajemnice światła Różańca św., do jednego z ważniejszych wydarzeń w ziemskim życiu Pana Jezusa zaliczył przemienienie na górze Tabor. Jest to jedna z moich ulubionych scen biblijnych. Kiedyś, podczas medytacji fragmentu Pisma Świętego mówiącego o tym wydarzeniu, doszedłem do wniosku, że górę Tabor można nazwać również „górą umocnienia”. Dla apostołów jest to szczególna oaza, przystanek w wędrówce do Jerozolimy. Chrystus ukazuje im tam swoją chwałę oraz przygotowuje na przyjęcie doświadczenia krzyża. Trzeba również zauważyć, że po zejściu apostołów z góry Mesjasz zaczyna więcej mówić o trudach związanych z faktem bycia Jego uczniem. Mówi o krzyżu, cierpieniu, przeciwnościach… Doświadczenie Przemienienia ma przygotować apostołów na przyjęcie tej prawdy, jak również umocnić ich na te trudne, ale zbawienne chwile.

Lekcja miłości

Zawsze gdy klęczę przed Panem Jezusem, adorując Jego Boskie Ciało, czuję się jak na górze Tabor. Oczyma wiary zauważam Chrystusa ukazującego nam, grzesznym ludziom, swoją Boskość. Jest to cudowne wydarzenie. Często spotykam się z opinią, że adoracja to straszna męczarnia, nuda, strata czasu. Lepiej już wziąć Pismo Święte, przeprowadzić medytację bądź po prostu pomodlić się na różańcu. Przypomina mi się wówczas wypowiedź Ojca Świętego Franciszka, który w jednym z wywiadów przyznaje, że bardzo lubi spędzać czas przed tabernakulum. Nierzadko zdarza się, że podczas tego trwania przed Panem po prostu zasypia. Wówczas wie, że Chrystus na niego spogląda i otacza Swoją miłością.

W parafii, w której posługuję jako wikariusz,...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: