Chcemy żyć mocno

To wiersz Artura Oppmana „Za jego trumną”, napisany po śmierci Bolesława Prusa w 1912 r. Pogrzeb pisarza był wielką narodową manifestacją na ulicach Warszawy. Poeta zwraca się do zmarłego:
 
Duchu żywiący! na twoim pogrzebie
Skroś dzwonów bicia hejnał grzmiał pancerny,
Naród czcił ciebie, a obaczył siebie,
Iż jest, jak niegdyś, potężny i wierny –
A ty tam w górze, za gwiazd nieboskłonem,
Mocnego życia będziesz mu patronem.
 
Naród, który od stulecia z okładem był w niewoli, mający za sobą stratę dziesiątków tysięcy najlepszych ludzi w czasie powstań, poddawany rusyfikacji, policzył się na pogrzebie pisarza. Zobaczył, że jego historia ma kontynuację. Zrozumiał, że chce „żyć mocno”, podjąć dzieło ojców.

10 kwietnia – wstrętna hybryda odsłania twarz   

Nie zakwitnie w tym roku w czasie naszych obchodów trzeciej rocznicy Smoleńska – jak wtedy – forsycja. Wiosna postanowiła się spóźnić. Nasza walka o naprawdę wolną Polskę też jest spóźniona – jej budowa powinna rozpocząć się w roku 1989.

Tymczasem stała się ona udziałem setek tysięcy Polaków dopiero po 10 kwietnia. Smoleńsk wyznaczył dla nich cezurę, po której jakiekolwiek wspieranie postkomunistycznej hybrydy III RP stało się niemożliwe. Państwo, którego władze, elity intelektualne, media, prokuratorzy itp. zdradziły polskiego prezydenta, straciło moralne prawo do rządzenia kimkolwiek.

Przestaliśmy żywić złudzenia, że słowa wygłoszone przez Rosjanina, pisarza-noblistę Aleksandra Sołżenicyna, III RP dotyczą jakoś mniej. „Ustrój, jaki nami rządzi, to połączenie starej nomenklatury rekinów finansjery, fałszywych demokratów i KGB. Tego nie mogę nazwać demokracją – to wstrętna, nie mająca precedensu w historii hybryda… Jeśli ten sojusz zwycięży, będą nas eksploatować nie przez 70, ale przez 170 lat”.

To my, pospolite ruszenie

Jakie siły mogliśmy przeciwstawić potędze...
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: