Platforma na rozdrożu między kościołem i burdelem

Dodano: 03/04/2013 - Nr 14 z 3 kwietnia 2013

Platforma Obywatelska stara się wytworzyć wśród Polaków przekonanie, iż jest partią centrową. Ma być daleka od skłonności radykalnych i każda osoba o umiarkowanych poglądach może na nią głosować. Strategia ta oparta jest na micie istnienia faktycznego podziału na lewicę i prawicę. Podział ten to pozostałość po czasach rewolucji francuskiej, gdzie po jednej stronie stały siły związane z monarchą i posiadające własność, dla których przeciwnikami byli antyklerykalni biedacy.Luksusowy dom równie cenny jak przychodnia Taki podział w Polsce jest fikcją, gdyż pisowska „prawica” wcale nie jest związana z wielkimi oligarchami, a z drugiej strony ludzie biedni częściej wykazują swoje przywiązanie do wartości chrześcijańskich niż ludzie bogaci. A zatem podział na prawicę i lewicę w praktyce ogranicza się do określenia stosunku danej siły politycznej do Boga. PO nie ma jasnego stanowiska w tej kwestii, gdyż takie podejście zakłada wyznawana przez nią ideologia, czyli
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze