Po trzech latach od katastrofy

Dodano: 03/04/2013 - Nr 14 z 3 kwietnia 2013

Śmiertelnie chore państwo Wniosek pierwszy i najbardziej oczywisty. W Smoleńsku odsłoniła się nam w całej zasmucającej okazałości słabość państwa polskiego. Wiedzieliśmy wcześniej, że nie jest ono mocne, że zżera je korupcja, że instytucje są mało sprawne, często impotentne i niemrawe. Ale wielu sądziło, że w sprawach najważniejszych zachowuje pewne minimum siły. To założenie okazało się bezpodstawne, a prawda – dramatycznie inna. Nie ma w Europie, a i w wielu miejscach poza nią, innego takiego państwa, w którym mogłoby dojść do podobnej tragedii, i w którym po jej zaistnieniu działyby się takie rzeczy – śledztwo oddane obcemu i skrajnie nierzetelnemu państwu, poniewieranie ciałami zmarłych, kłamstwa polityków i prokuratorów, upokarzanie rodzin ofiar, pokazywanie w internecie nagich i zmasakrowanych zwłok polskich przywódców, w tym prezydenta. To są rzeczy, które w krajach cywilizowanych nigdy się nie zdarzyły, nie zdarzają i nie zdarzą. Smoleńsk ujawnił, że państwo
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze