Niebezpieczne państwo

Powrót do przeszłości

To co się dzieje, przypomina sytuację z lat 90., kiedy szalała przestępczość, a policja była wobec niej bezradna. Na poprawę bezpieczeństwa miały wpływ decyzje związane z działaniami Władysława Stasiaka, ówczesnego wicedyrektora Departamentu Obrony Narodowej i Bezpieczeństwa Wewnętrznego Najwyższej Izby Kontroli. Opracował on projekt wzmocnienia pionu kryminalnego w policji oraz powołania na wzór zachodni specjalnej policyjnej formacji zwalczającej zorganizowaną przestępczość. W efekcie rozbudowano piony kryminalne policji, powstało także Centralne Biuro Śledcze. Dziś, mimo tych instrumentów, przestępczość kryminalna szaleje, a zwykły obywatel często nie może się doprosić przyjęcia zgłoszenia przestępstwa na policję, jak było w przypadku jednego ze znanych artystów. Został on napadnięty wieczorem, gdy wracał do domu, a powiadomiona policja nie chciała przyjąć zgłoszenia. Statystyki policyjne pokazują, że w 2008 r. stwierdzono 735 218 przestępstw kryminalnych, a w 2012 było ich już 781 340.

– Musiałabym zobaczyć te liczby. Niemniej jednak nie sądzę, żeby to była kwestia wzrostu przestępczości. Jest po prostu większa wykrywalność, większa sprawność policji – komentuje posłanka PO Ewa Żmuda-Trzebiatowska.

Trudno jednak zgodzić się z takim podejściem, były to bowiem przestępstwa zgłoszone przez obywateli, a liczba wszczętych postępowań kryminalnych była znacznie mniejsza – w 2012 r. wynosiła 663 285 (rok wcześniej – 684 000).

Z kolei poseł PSL Mirosław Pawlak, zastępca przewodniczącego komisji, tłumaczy, że komendant główny Policji przedstawił informację na temat przestępczości na posiedzeniu komisji. – To się rozkłada różnie w różnych regionach kraju. Będziemy jeszcze ten temat z pewnością wielokrotnie poruszać, zapewne wystosujemy jakiś dezyderat – mówi poseł.

Nieudolni antyterroryści

Obecne problemy dotknęły także antyterrorystów, których...
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: