Bez prawdy nie ma pojednania

Dodano: 19/03/2013 - Nr 12 z 20 marca 2013

Drugi tekst to list pasterski sygnowany przez greckokatolickiego abp. Światosława Szewczuka. W swoim ostatnim felietonie pt. „Cerkiew niegotowa do pojednania” pisałem, że fiaskiem zakończyło się opracowanie wspólnego listu ukraińskich biskupów rzymsko- i greckokatolickich z okazji 70. rocznicy Krwawej Niedzieli na Wołyniu. Przytoczyłem też wypowiedzi abp. Mieczysława Mokrzyckiego ze Lwowa, który tłumaczył, dlaczego odmówił podpisania się pod projektami przygotowanymi przez stronę greckokatolicką.   Decyzja abp. Mokrzyckiego okazała się słuszna, bo czytając ww. list pasterski, ma się wrażenie, że ukraińska Cerkiew, tak jak Rosja putinowska, nie jest w stanie wyjść z epoki obłudy i zakłamania. Wiele zdań tego listu nie tylko urąga prawdzie, ale i wykopuje kolejne rowy pomiędzy duchownymi ukraińskimi – bądź co bądź katolickimi – a rodzinami ofiar należącymi do obrządku rzymskokatolickiego. Szczególny sprzeciw budzi sformułowanie o „bratobójczej wojnie 1943 r. na Wołyniu”.   Jaka wojna?
     
51%
pozostało do przeczytania: 49%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze