Historia Dyzmy ze Śląska. Pistolet, pliki gotówki, ostrzeżenia posłów i tajne operacje

Dodano: 27/07/2022 - Nr 30 z 27 lipca 2022

Kraj [„GP” Ujawnia]

Jeździł opancerzoną limuzyną, będącą kopią aut używanych przez premiera i prezydenta. Sugerował, że jest związany z Agencją Wywiadu, a wśród ludzi, których oszukiwał, byli ministrowie, posłowie, senatorowie i szefowie największych spółek Skarbu Państwa. Okazało się, że jego rzekome wpływy to fikcja.

Ta historia to niemal gotowy scenariusz na film sensacyjny. Przez kilka lat Tomasz J., biznesmen po zawodówce, udający prawnika związanego ze służbami specjalnymi, powoływał się na wpływy w samorządach, państwowych instytucjach, spółkach Skarbu Państwa, organach ścigania, a także w Kościele. Twierdził, że zna niemal wszystkich ważnych ludzi w Polsce. Ostatnio przez ponad 2 lata agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) i funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) w ramach tajnej operacji prześwietlali jego działalność, badając rzekome kontakty na szczytach władzy. Okazało się, że wpływy J. to fikcja. Ostatecznie w październiku 2021 roku CBA

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze