10 kwietnia - Bez prawdy nie będziemy niepodległym narodem

Dodano: 12/04/2011 - Nr 15 z 13 kwietnia 2011

Nieostrożne obchodzenie się z ogniem Zawiezieni zostali na komisariat przy ul. Wilczej. Według jego relacji rozmowa na komisariacie wyglądała następująco: – Zamknij się k... – usłyszał od przesłuchującego go policjanta. – Dlaczego pan mnie obraża? – zapytał. – Zaraz ci k... ten palec połamię – usłyszał odpowiedź. Jego przypadek nie jest odosobniony. Późnym wieczorem 9 kwietnia policyjni tajniacy zatrzymali Filipa Rdesińskiego z Akcji Alternatywnej Naszość. W tramwaju, na warszawskiej Pradze, czyli w części miasta odległej od miejsca, w którym odbywała się manifestacja. Powód? Spalenie kukły Putina. Zarzut? Nieostrożne obchodzenie się z ogniem. – Milicja za czasów Pomarańczowej Alternatywy lepiej by nie wymyśliła – komentują uczestnicy manifestacji. Dopiero pojawienie się na komisariacie około setki osób spowodowało, że policja tuż po północy wypuściła Rdesińskiego na wolność. Przywitało go chóralne „Sto lat” oraz okrzyki „Putin spalił się ze wstydu” i „Zawsze i
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze