Polska zrobiła, co możliwe i niemożliwe dla Ukrainy. Dlaczego UE podcina jej nogi i ją oczernia?

Dodano: 08/06/2022 - Nr 23 z 8 czerwca 2022
RYS. RAFAŁ ZAWISTOWSKI
RYS. RAFAŁ ZAWISTOWSKI

Apel [Mocna odezwa przewodniczącej kijowskiego Związku Dziennikarzy Ukrainy]

Sąsiednia Polska robi wszystko, co możliwe i niemożliwe, aby pomóc Ukrainie. Konferencja darczyńców w Warszawie zebrała 6,5 mld euro. Polska przekazała nam wojskowy sprzęt za kolejne 3–4 mld euro. To jednak grosze przy przyjęciu pod swój dach ponad 2 mln Ukrainek z dziećmi! To ewenement na skalę światową i dziejową. A co na to Unia Europejska? W szczodrobliwości swej udziela Polsce pomocy w wysokości 50 euro na każdego ukraińskiego uchodźcę. Dziennie? Nie, w ogóle 50 euro na miesiąc, dwa miesiące, trzy… rok pobytu w Polsce. Ruchy „urzędniczych wojsk” UE są czytelne. Blokować, co się da – wsparcie dla wojennych uchodźców, pomoc w odbudowie gospodarki po czasie pandemii, uzupełnienie magazynów broni po wysłaniu polskiego uzbrojenia na Ukrainę. Podcinać nogi, szturchać, hamować, oczerniać…

O losach Ukrainy powinni decydować sami Ukraińcy, którzy bohatersko walczą dziś o swoją ziemię i wolność. Ale w obliczu brutalnej agresji Rosji potrzebujemy w tych

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze