Niepodległość kontra samozwańczy realiści. Polskie starcie w czasie wojny. Ciasnota i niezdolność do czynu

Dodano: 01/06/2022 - Nr 22 z 1 czerwca 2022
FOT. WIKIPEDIA
FOT. WIKIPEDIA

KRAJ [WOJNA, NIEPODLEGŁOŚĆ, KAPITULANCI]

Od początku wojny na Ukrainie musimy ścierać się z tzw. realistami. Realista potrafi obliczyć, o ile zdrożała benzyna, ale gdy zapytamy go, jakie są skutki postulowanych przez niego działań dla niepodległości Polski, tylko się skrzywi. Alergicznie reaguje na każdy wysiłek umysłowy, który zmusza go do zajmowania się sprawami dla niego niejasnymi, dalekosiężnymi. Niepodległość? Slogan. Emocjonalnie nacechowane słowo, którym okładają się politycy, wykorzystując polskie obsesje. Każdą nową szansę, jaka pojawi się dla Polski, realista zlekceważy, jako niedającą pewności sukcesu, bo niesprawdzoną. Gdy trzeba podjąć ryzyko, dla którego alternatywą jest zagrożenie dla niepodległości, realista nigdy go nie podejmie. Konsekwencją wcielenia w życie ideologii realistów byłaby Polska bez ambicji, zdegradowana, mała. Czyli taka, na którą nigdy w tym miejscu świata nigdy nie było miejsca.

Realiści ci z czują się tym bardziej skłonni do pouczania Polaków, im bardziej

     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze