Nasi „bieda-realiści”

Dodano: 01/06/2022 - Nr 22 z 1 czerwca 2022

Opinie [Ile prawicowości w prawicowości?]

Ostatni numer tygodnika „Do Rzeczy” wart jest przeczytania. Niestety, nie z powodu mądrości i przenikliwości zawartych w nim artykułów (chociaż nie ukrywam, że niektóre okazały się ciekawe). Jest za to kilka tekstów, które są podręcznikowym wręcz przykładem, w jaki sposób usiłuje się nasączyć polską prawicę antyukraińskimi i (w konsekwencji) prorosyjskimi postawami.

Oczywiście nie jest to robione „wprost”. Wspomniane treści ukrywa się pod płaszczykiem „realizmu” bądź „trzeźwego oglądu sytuacji”, rezygnacji z „dziecinnych mrzonek”. Wspomniana „dojrzałość” autorów „Do Rzeczy” istnieje w relacji do zdziecinniałych, niepoważnych zachowań reszty prawicy.

Nieistniejący prawicowiec

Podstawowym sposobem działania naszych „prawicowych realistów” jest ciągłe tworzenie dystynkcji. Zaznaczanie swojej wyższości względem reszty prawicy. Żeby móc na takim schemacie operować, trzeba wpierw stworzyć odpowiedni konstrukt owej „reszty”. Jest

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze