Wątpliwa miłość lewicy do Ukrainy

Dodano: 25/05/2022 - Nr 21 z 25 maja 2022
rys. Rafał Zawistowski
rys. Rafał Zawistowski

Opinie [„Miłosierdzie” nakierowane na siebie]

Większość polskiej lewicy faktycznie stanęła murem za Ukrainą. Jej najważniejsi przedstawiciele regularnie zabierają w jej sprawie głos, domagają się jak najostrzejszych reakcji wobec Rosji, okazują solidarność, nakłaniają do wsparcia. Niestety, wszystko wskazuje na to, że miłość ta oparta jest na bardzo wątłych podstawach, w związku z czym może nie potrwać długo.

Pozwolę sobie zacząć ten tekst od opisu sytuacji, która, powierzchownie, nie jest w żaden sposób związana ze sprawą Ukrainy. Tydzień temu doszło do małego „skandalu” na jednym z najważniejszych polskich festiwali popularnonaukowych. Okazało się, że organizatorzy imprezy podpisali jedną z uczestniczek „profesor” zamiast „profesorka”. Spotkało się to z ostrą reakcją dość znanego lewicowego działacza, który natychmiast oskarżył ich o szerzenie patriarchalnych przesądów, przemoc symboliczną, seksizm i nie wiadomo co jeszcze. 

Fantomowy Ukrainiec

Organizatorzy festiwalu

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze