Niemiec oswaja zwierzątka, żeby je ukatrupić. Koniec mitu o adwokacie Europy Środkowo-Wschodniej

Dodano: 02/02/2022 - Nr 5 z 02 lutego 2022

KRAJ [Polska, Niemcy, Ukraina]

„Jeśli oswoi się zwierzątko, to nie można go później porzucić” – mówił zaledwie trzy miesiące temu Adam Bodnar. Wypowiedź stała się głośna ze względu na ryzykowną metaforę, ale Bodnar nie mówił o niczym nowym. Od ponad 30 lat elity III RP upowszechniały mit o tym, że Niemcy są szlachetnym „adwokatem” i „promotorem” Polski i Europy Środkowo-Wschodniej w UE. Wraz z obecną postawą Berlina wobec Ukrainy, „zwierzątka” oswajanego choćby za prezydentury Petra Poroszenki, mit ten bezpowrotnie kończy żywot. 

Jako młody poznaniak obserwowałem, jak mit ten się rodził i stawał się dogmatem obowiązującym w wielkomiejskich elitach na Ziemiach Zachodnich. Na własne oczy widziałem, jak elity umoczone w komunizm niemal z dnia na dzień zmieniały pana, któremu należy służyć, by zapewnić sobie utrzymanie dotychczasowego statusu.

„Dialog” na uczelnianych parapetach

Gdy w 1991 roku rozpoczynałem studia na politologii, specjalizacja dziennikarska

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze