Od świtu do zmierzchu. Z życia średniowiecznych cechów

Dodano: 26/01/2022 - Nr 4 z 26 stycznia 2022
FOT. WIKIPEDIA
FOT. WIKIPEDIA

Historia [Niezwykłe wieki średnie]

Tożsamość mieszkańca polskiego miasta doby średniowiecza w dużej mierze określała wykonywana przez niego profesja. Skupiające specjalistów z poszczególnych branż cechy rzemieślnicze szczegółowo organizowały życie swoich członków. Długie lata terminowania i kosztowne egzaminy można było obejść jedynie żeniąc się z wdową po mistrzu rzemiosła.

Na przełomie XIV i XV stulecia dzień pracy zaczynał się wcześnie. Z punktu widzenia współczesnego człowieka, wręcz przerażająco wcześnie. Miejscy rzemieślnicy otwierali swe warsztaty już o czwarte nad ranem! Najgorzej mieli praktykujący pod okiem mistrzów uczniowie, którzy musieli się zrywać jeszcze wcześniej, by narąbać drew, rozpalić  w piecu, przynieść wody ze studni i wykonać inne żmudne, acz niezbędne czynności, stanowiące smar trybów codziennego życia. Gdy wszystko było już gotowe, majster z załogą złożoną z czeladników i uczniów brał się do roboty, a ta trwać mogła nawet szesnaście godzin. Zazwyczaj starano się

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze