Co się stało z disco polo?

Dodano: 30/12/2012 - Nr 1 z 2 stycznia 2013

Disco polo szybko zostało okrzyknięte przez krytyków muzycznych koszmarnym kiczem i było zwalczane przy każdej nadarzającej się okazji. Wokaliści chodnikowi nie mieli wstępu na sale i do klubów w dużych miastach. Szybko jednak zaczęli organizować własne koncerty w remizach strażackich i zakładać kluby w tzw. Polsce powiatowej. Disco polo nie miało też wstępu do rozgłośni radiowych i telewizji. Wyłomem był program „Disco Relax” emitowany w Polsacie. Mimo fali krytyki muzyka ta była nad wyraz popularna. Bum gospodarczy lat 90. sprawił, że wielu muzyków disco polo dorobiło się wówczas niemałej fortuny. Przez ostatnią dekadę gatunek ten był jednak coraz bardziej zapomniany i poza sukcesem grupy Bayer Full w Chinach nic nie wskazywało, że usłyszymy jeszcze o kapelach chodnikowych. Tymczasem ostatnie dwa lata pokazały, że muzyka ta nie tylko zaczyna się odradzać, ale też jej twórcy potrafią odnosić wielkie sukcesy. Rzecz jednak w tym, że nie jest już to samo disco polo, co w latach 90.
     
45%
pozostało do przeczytania: 55%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze