Triumfalny powrót japońskiej prawicy

Dodano: 30/12/2012 - Nr 1 z 2 stycznia 2013

Amiało być tak pięknie; lewicowe media na Zachodzie były zachwycone, gdy w 2009 r. pierwszy raz do władzy w Japonii doszli socliberałowie z Partii Demokratycznej (DP); DP prowadziła wtedy kampanię pod hasłem à la Obama, czyli: „Zmienimy Japonię” i obiecała położyć kres wpływom amerykańskim w Kraju Kwitnącej Wiśni, który od tej pory miał otworzyć się przed Azją, a zwłaszcza Chinami. Japońska lewica zapowiadała zwiększenie opieki społecznej, wzrost krajowego popytu i wskaźnika urodzeń (Japonia ma największą liczbę ludzi starszych i najniższy ludzi młodych na świecie) i redukcję bezrobocia. Gdy w połowie 2010 r. PD próbowała przeforsować usunięcie amerykańskich baz z Okinawy, spotkała się z ostrym sprzeciwem administracji USA, a ówczesny premier Yukio Hatoyama podał się do dymisji. Jego następca Naoto Kan odpuścił sobie temat baz, ale w międzyczasie okazało się, że jego administracja nie była w stanie poradzić sobie z kryzysem, jaki nastąpił po tsunami i awarii w elektrowni jądrowej w
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze