Z korupcją na sztandarze

„Mir domowy mieszkania moich rodziców został naruszony tylko trzy razy. Przez Wehrmacht, gestapo i CBA” – powiedział w piątek przed warszawskim sądem doktor Mirosław G. I wszystko jasne – oskarżenie o nieumyślne spowodowanie śmierci oraz dziesiątki zarzutów korupcyjnych to efekt nagonki pisowskich faszystów. I to nie doktor G. wpadł na ten pomysł. To sam obóz III RP wziął go sobie na sztandar.
Doktor G. zatrzymany został w 2007 r., w czasach ponurej pisowskiej dyktatury. By dyktatura była wyjątkowo bestialska, potrzebne były ofiary. Uznano, że G. się nadaje. „Słynny kardiolog, o rękach cenniejszych niż wirtuoz pianista, bo ratujący nimi życie, idzie przez główny hol swego szpitala,
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: