Italia – na covidowej beczce prochu. Chaos nazywa się Green Pass

Dodano: 27/10/2021
FOT. BORUT ZIVULOVIC / REUTERS / FORUM
FOT. BORUT ZIVULOVIC / REUTERS / FORUM

Świat [Włochy, wybory, protesty portowców w Trieście]

Wyniki, zakończonej właśnie we Włoszech, drugiej tury częściowych wyborów administracyjnych i samorządowych, potwierdziły jedynie przewagę lewicy, którą uzyskała ona już w turze pierwszej. W Rzymie zwyciężył ze sporą przewagą kandydat PD Roberto Gualtieri. Jedynym dużym miastem, w którym prawica wygrała, okazał się Triest. I to Triest jednocześnie stał się, obok Rzymu, centrum wydarzeń ogniskujących uwagę mediów włoskich i światowych – a to za sprawą olbrzymich, wielodniowych protestów portowców.

Triest to miasto wyjątkowe – port, który przez kilka wieków należał do cesarstwa Habsburgów, będąc jego jedynym oknem na Morze Śródziemne – dopiero od roku 1918 wrócił do Italii. Od dawien dawna przyciągał poetów i pisarzy – Rilke stworzył swoje słynne elegie w niedalekim zameczku Duino, James Joyce rozpoczął pracę nad „Ulissesem” i spędził tu długie lata, a kiedy wyjechał, napisał w liście: „Moja dusza została w Trieście”. Na wzgórzach stoi, przywodząca na myśl

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze