Ktoś to musi zrobić?

Dodano: 27/10/2021 - Nr 43 z 27 października 2021

Felieton [Wrzutka]

Kiedy z dumą w sercu, ale również z odrobiną bojaźni, słuchałem słów Mateusza Morawieckiego w Parlamencie Europejskim, zadawałem sobie pytanie: Czy musimy? Czy nie możemy poczekać, rozejrzeć się, czy nie zrobi tego nikt za nas? 

Bo przecież oczywiste jest, że nie chodzi tu o kilku nędznych sędziów, parę zapisów w traktatach czy nawet o szmal, który sami wrzucaliśmy do wspólnej kasy, lecz o rzeczy zgoła większe, streszczające się w formule „Żeby Polska była Polską, a Europa Europą”. Czy unikatowy twór, jakim była chrześcijańska wspólnota krajów na niedużym półwyspie Azji, w ogóle przetrwa, czy ulegnie biurokratycznej słoniowatości, po czym rozpadnie się z hukiem, by utonąć w oceanie arabstwa? Mój kontynent już parę razy bywał w dramatycznych opresjach i tylko cudem się uratował – Pod Maratonem i Salaminą (V wiek p. Chr.), gdy nie uległ Persom, pod Poitiers (731), kiedy Karol Młot zahamował pochód islamu, czy w wyklinanym roku 1492 (z racji islamofobii,

     
47%
pozostało do przeczytania: 53%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze