Smarzowski nawołuje do nienawiści

Dodano: 13/10/2021

KINO [Najobrzydliwsza premiera roku]

Były już propagandowe filmy nazistowskie mające obrzydzić Żydów, zestawiając ich ze szczurami. „Wesele” Wojciecha Smarzowskiego to film, który powstał z podobnym zamysłem, pokazujący m.in., że obrońcy życia to antysemici, rasiści i mordercy. 

Tak tępej propagandy jeszcze w polskim kinie współczesnym nie było. Zestawianie bpa Jędraszewskiego mówiącego o zagrożeniach, które niesie ideologia LGBT, z bandytami, którzy chcą zamordować Ukraińców, trudno wytłumaczyć wizją artystyczną. W „Weselu” znak równości postawiony został między księdzem katolickim, obrońcą życia, antysemitą i rasistą. W wywiadzie dla „Newsweeka” Smarzowski powiedział, że boi się, iż „zmierzamy w stronę narodowego, czyli faszystowskiego państwa kościelnego”. I z taką tezą zrobił film. Do tego w „Weselu” zdrajca jest bohaterem wojennym, jawnie kpi się tu z medalu Sprawiedliwy wśród Narodów Świata, a sejf z brudnymi pieniędzmi ukryty jest za obrazem z wizerunkiem św. Jana Pawła II. W czasie

     
65%
pozostało do przeczytania: 35%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze