Obława na prawicę

Kule propagandy

Tłum zgromadzony w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych zamarł. Niewiadomski stał spokojnie, czekając, aż ktoś go zatrzyma i aresztuje. Nikt nie podchodził. Zamachowiec podniósł rękę z pistoletem w górę i czekał. Dopiero po dłuższej chwili rzucono się w jego stronę. Był 16 grudnia 1922 r. Półtora miesiąca później Niewiadomski nie żył – sam zażądał dla siebie kary śmierci. Ale pociski, które wtedy zostały wystrzelone z browninga, zostaną użyte ponownie. Teraz. W 90. rocznicę zabójstwa. Staną się „kulami” propagandowymi i posłużą usprawiedliwianiu szerokiej akcji zamykania prawicy ust. Akcji, która toczy się w imię haseł nawołujących do walki z „
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: