Jak upadał amerykański Afganistan. Błędy, wiara w iluzję i fałszywy spokój

ŚWIAT [Afganistan, USA, administracja Bidena]

Administracja Bidena trzymała się swoich planów, nawet gdy prognozy, jedna po drugiej, okazywały się fałszywe. Gdy katastrofa była już o krok, zabrakło elastyczności i zdolności przyznania się do błędu, by próbować ratować resztki honoru USA.

„Nie ma takiej ewakuacji, po końcu wojny, którą możesz przeprowadzić, unikając tego typu komplikacji, wyzwań i zagrożeń, z którymi my mieliśmy do czynienia” – mówił prezydent Biden 31 sierpnia. To stało się oficjalną linią obrony tej administracji, broniącej sposobu przeprowadzenia wycofania się z Afganistanu. Chaos musiał nastąpić, nie było eleganckiego sposobu na wycofanie się i, w istocie, wszystko przebiegło zgodnie z naszym planem. Tyle że to nieprawda. Plany, opracowane przez Departament Obrony i Departament Stanu, nie były właściwie ze sobą skoordynowane. Co najważniejsze, opierały się na założeniu, że zdobycie Kabulu przez talibów to kwestia co najmniej 6 miesięcy, a być może lat. Nawet gdy dla wszystkich stało

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze