Chaos w Afganistanie odbije się na Europie. Bliski Wschód, terroryzm, imigranci

OBRONNOŚĆ [WYWIAD]

Będąc na misji, wielokrotnie ostrzegaliśmy, że jeżeli zabraknie zachodnich wojsk, Afganistan sam sobie nie poradzi. I teraz się to właśnie dzieje. Przez brak żołnierzy NATO grozi nam kampania migracyjna, podobna do tej w 2015 roku. Mieszkańcy Afganistanu chcieli żyć w normalnym kraju. Teraz, widząc, że to niemożliwe, zaczną poszukiwać lepszego świata, głównie w Europie – uważa Paweł „Naval” Mateńczuk, były żołnierz JW GROM, ekspert ds. bezpieczeństwa i autor książek. Rozmawia Konrad Wysocki

Wielokrotnie brał Pan udział w misjach na Bliskim Wschodzie, m.in. w Afganistanie. Jak Afgańczycy reagowali na obecność zachodnich wojsk?

Bardzo długo czekałem, zanim natrafiłem na człowieka, który sam nazwał siebie Afgańczykiem. Kraj zamieszkują głównie Pasztunowie [główna grupa etniczna, uważająca się za jedyną ludność rdzennie afgańską – przyp. red.], Tadżycy, Chazarowie, Uzbecy. Były sytuacje, gdy jako wojskowy oddział podjeżdżaliśmy pod daną

     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze