Bitwa pod Mokrą. Wołyńska Brygada Kawalerii w obronie polskiej granicy

Historia [82. rocznica wybuchu II wojny światowej]

Polskie scenariusze przewidywanej wojny z Niemcami były pesymistyczne. Gen. Tadeusz Kutrzeba konstatował: „Nie wiadomo, gdzie uda nam się zatrzymać niemieckie natarcie, może na Wiśle-Sanie, a być może jeszcze dalej na wschód, na Bugu i na przedpolu Lwowa”. Wojskowi uważali obronę długiej granicy za niemożliwą. W następnych latach zwyciężyło jednak przekonanie, że to, co niemożliwe, jest konieczne. Jak bowiem można oddać bez walki Wielkopolskę i Śląsk, ziemie, które w latach 1918–1921 samodzielnym czynem zbrojnym potwierdzały swą wolę bycia z Polską? Wojna graniczna była polityczną koniecznością i militarnym absurdem. Jak trafnie ujął jeden z publicystów: przypominało to próbę wieszania firanek w oknach w celu zatrzymania wrogich kul. Wołyńska Brygada Kawalerii w bitwie pod Mokrą pokazała, że można bronić granicy nawet przed znacznie potężniejszym wrogiem.

Obywatele II Rzeczypospolitej zachwycali się maestrią lotników, podziwiali odwagę czołgistów, kochali

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze