Wydał wyrok na Polskę. Zanim trafił do TSUE, bronił prawa dzieci komunistów do orzekania w sprawie lustracji

fragment okładki tygodnika "Gazeta Polska"
fragment okładki tygodnika "Gazeta Polska"

KRAJ [TSUE, Marek Safjan, Zbigniew Safjan]

„A cóż ja mam wspólnego z moim ojcem? Opuścił naszą rodzinę, gdy miałem trzy lata” – mówił obecny sędzia TSUE Marek Safjan, gdy wyszło na jaw, że Zbigniew Safjan w hitlerowskim mundurze służył w walczącym z AK Grenzschutzu. A potem doniósł na 21-letniego kolegę Jana Nesslera sowieckiemu dowódcy, w wyniku czego byłego akowca rozstrzelano. Jak sprawdziła „Gazeta Polska”, zupełnie co innego wynika jednak z ustaleń Macieja Replewicza, autora książki „Stawka większa niż kłamstwo”. Otóż Zbigniew Safjan relacjonował, że jego syn w latach 90. interesował się donosem na Nesslera i udzielał ojcu wsparcia.

Uzasadnienie wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczącego Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, które wygłosił w imieniu TSUE polski sędzia Marek Safjan, trudno było uznać za cokolwiek innego niż drapieżną, polityczną publicystykę, która mogłaby ukazać się na łamach „Gazety Wyborczej” czy tygodnika „Polityka”.

„Z uwagi na całościowy

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze