Konieczna ewolucja leminga

Felieton [Lubię dinozaury]

Jedno trzeba przyznać. Ostatnie tygodnie nie były dla lemingów łaskawe. Nawet nie chodzi tu już o samego Tuska i tę mocno przeterminowaną „nową jakość”, którą ze sobą przyniósł, to dość wyraźne rozczarowanie mesjaszem, który jednak nie spełnił wszystkich rozbuchanych oczekiwań. 

Warto zauważyć, że w panteonie leminga Tusk nie jest jednak bóstwem najwyższym. Ważniejsi są ci, którzy wspomnianą boskość byłego premiera warunkują. Na przykład Merkel oraz Biden. Tymczasem wspomniani przyklepali właśnie układ z Putinem. Ostentacyjnie, bez skrępowania, przy kamerach i fleszach, z zadowoleniem dali mu Nord Stream 2. A przecież to mieli być ci, którzy tego złego Putina pokonają. Pokonają jego i jego największych sojuszników, czyli Kaczyńskiego i PiS. A zamiast tego sami się z bandytą układają? Tak naprawdę to jest za dużo nawet dla leminga. Takich rzeczy robić mu nie wolno. Nagle okazuje się, że cała narracja TVN-u i „GW”, jego Pismo Święte, były kłamstwem. Że

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze