„Rojst ’97”, czyli lesbijki na bagnach. Homoseksualne zapasy w popowodziowym błocie

KULTURA [Premiera polskiego serialu dla Netfliksa]

Sekrety lat 90. to korupcja w sądach, przekręty w policji i... skrywana powszechnie miłość homoseksualna. Bo już wówczas głównym obyczajowym problemem wychodzącej z postkomunizmu Polski był brak akceptacji dla związków lesbijskich. Taki obraz wyłania się z netfliksowego serialu „Rojst ’97”. Niby thriller, a śmieszy.

Miasto w zachodniej Polsce, 1997 rok. Zalane wielką powodzią budynki, utopione w szlamie majątki i zagadka pękniętych wałów przeciwpowodziowych. Jak to możliwe, że woda ominęła nowobogackie osiedle mieszkaniowe? Czy ktoś wysadził wały? Woda zalewa też las na osiedlu Gronty, przez co wypływają pochowane w lesie w czasie wojny lub tuż po niej ludzkie szczątki. Wśród nich znajduje się ciało 12-latka, który zaginął chwilę wcześniej. Policjantka Anna Jass (Magdalena Różczka) nie wierzy w przypadkową śmierć chłopca. Wolna od sieci powiązań między lokalną policją a prokuraturą, niezależnie prowadzi śledztwo, podczas którego znajduje kolejne tropy

     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze