Falstart Tuska. Nie zauważył, że Polska się zmieniła

KRAJ [Tusk, powrót, reakcje]

Donald Tusk ogłosił, że wraca do Polski, bo zwykli ludzie proszą go, żeby zrobił porządek. Po czym… spotkał zwykłych ludzi. A gdy ich posłuchał, natychmiast wybrał się na urlop. Tusk zapowiedział też, że nie będzie zachowywał się jak politycy, którzy wydają oświadczenia, lecz będzie rozmawiał z dziennikarzami. A gdy tylko usłyszał trudne pytania, zamiast na nie odpowiadać, zaczął wyzywać reporterów oraz opowiadać o finansowaniu ich redakcji. Powrót do Polski, w której nie ma już monopolu trzech głównych telewizji sprzyjających Tuskowi, lecz jak każdy inny polityk musi on odpowiadać także na trudne pytania, okazał się dla Tuska zimnym prysznicem.

Media zapowiadały powrót Tuska do polskiej polityki od paru lat, tym bardziej dziwi więc, że robił on wrażenie kompletnie nieprzygotowanego. Tuskowi z jego dawnych zalet została tylko „bajera”, czyli zdolność przemawiania w sposób ironiczny, zdystansowany, z kwiecistymi wstępami. Choć można było odnieść wrażenie, że

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze