Czas odzyskać impet i dokończyć reformę sądów. Rozmowa z Łukaszem Piebiakiem 

FOT. LESZEK SZYMAŃSKI/PAP
FOT. LESZEK SZYMAŃSKI/PAP

Wywiad numeru [Wymiar sprawiedliwości, reforma na cito, sędziowskie układy]

Druga strona nie jest głupia. Oni dobrze wiedzą, gdzie uderzyć, żeby zabolało. Dlatego kwestionują KRS czy Izbę Dyscyplinarną. A teraz odgrzali przed trybunałem sprawę powoływania sędziów, prerogatywę prezydencką, która wydawała się nienaruszalna. Wiedzą, gdzie uderzyć, bo… nasi sędziowie im to mówią. Jeżdżą do Brukseli, Luksemburga czy Strasburga i mówią obcym, gdzie powinni uderzyć. Nie możemy się godzić na to, by na naszym terytorium, obszarze suwerennego państwa, międzynarodowe sądy prawem kaduka – bo to nie są kompetencje, które w traktatach przekazaliśmy UE – dezaktywowały nam część aparatu państwowego – mówi „Gazecie Polskiej” sędzia Łukasz Piebiak, były wiceministr i autor reformy wymiaru sprawiedliwości. Rozmawia Piotr Lisiewicz

Ringier Axel Springer Polska i Bartosz Węglarczyk przeprosili Pana Ministra za nieprawdziwe sugestie, że stał Pan za akcją wysyłania obraźliwych pocztówek do sędzi Gersdorf. Ale redaktor Węglarczyk napisał, że

     
4%
pozostało do przeczytania: 96%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze