„Klucznik”, lis, „konserwatysta”

rys. Rafal Zawistowski
rys. Rafal Zawistowski

Opinie [Strategia Jarosława Gowina]

Pozujący na konserwatystę Gowin nie widziałby pewnie żadnych przeszkód, aby wejść w sojusz nawet z lewicą, jeżeli wymagałyby tego interesy jego – nader żarłocznego – otoczenia.

Sposób, w jaki Jarosław Gowin walczy o posady i wpływy dla swoich akolitów, zyskał już w polskiej polityce określenie: „gowinowanie”. Polega on na wykorzystywaniu sytuacji, gdy głosy ludzi Gowina potrzebne są do przegłosowywania ważnych dla Zjednoczonej Prawicy ustaw. Za każdym razem wtedy ludzie Gowina uzyskują kolejne profity.

Jarosław Gowin i jego ugrupowanie (nazwa nie zapadła w głowę przeciętnemu obywatelowi) pokazują siłę trwania starych układów i zależności. Jego aktywność w polityce nie przynosi żadnych realnych efektów, stanowi jedynie dowód na twierdzenie, że politycy posiadają wyjątkowo giętkie kręgosłupy i idee nie krępują ich posunięć. 

Gowin prywatny i Gowin publiczny

Przełom XX i XXI wieku. Do Krakowa przyjeżdża Jurij

     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze