Pogubieni

Dodano: 13/11/2012 - Nr 46 z 14 listopada 2012

Mylenie pojęć, inwersje językowe, a właściwie perwersje, dotykają całej kultury. Napisałem właśnie recenzję z wywiadu rzeki Piotra Zaręby i Michała Karnowskiego z Bronisławem Wildsteinem. Nosi tytuł „Niepokorny”. Czyli pyszny. W idiomie, którym posługuje się zbuntowana od kilkuset lat europejska inteligencja, niepokorny, zbuntowany znaczy: pozytywny. W zachodniej kulturze egzystują bowiem równolegle dwa języki. Te same słowa mają w nich przeciwstawne znaczenie. Pisał o tym lata temu Paweł Lisicki. Być może są to już dwie nieuzgadnialne kultury. Duża część polskiej duchowej szlachty, polskiej prawdziwej inteligencji, kiedyś będąc całkowicie po stronie oświeceniowych mrzonek i uroszczeń, dziś powraca do języka nieprzenicowanego. Drogę, którą przeszedł Bronisław Wildstein, niech zobrazuje jego stosunek do aborcji. W latach 70. podnoszenie przez opozycję tej kwestii wydawało się Wildsteinowi śmieszne. „Dziś moje ówczesne nastawienie wobec tej sprawy wydaje mi się wręcz prymitywne”. Klęskę
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze