Obstrukcja korespondencyjna 

Felieton [Jedziemy]

Prezes NIK Marian Banaś ogłosił krytyczny raport ws. przygotowań do tzw. wyborów ko-respondencyjnych, które miały odbyć się w związku z wybuchem epidemii COViD-19. 

Wystąpienie prezesa NIK spowodowało histerię mediów salonu III RP oraz polityków PO, którzy przy tej okazji tradycyjnie zażądali dymisji rządu, najwyraźniej licząc na to, że PiS pomoże PO przełamać kryzys, w jakim znalazła się w ostatnich dniach, i sam odda władzę, podając rząd do dy-misji. Zarzuty NIK sprowadzają się do jednego argumentu: techniczne przygotowania do przepro-wadzenia wyborów, realizowane przez Pocztę Polską i Państwową Wytwórnię Papierów Warto-ściowych, miały odbywać się bez podstaw prawnych.

Warto przypomnieć, o co chodziło w tej sprawie, kto doprowadził do tego, że wybory prezydenckie nie odbyły się w ogłoszonym pierwotnie terminie i kto odpowiada za brak podstaw prawnych do przeprowadzenia ich w ten sposób. Wybory ogłoszone zostały przez marszałek sejmu Elżbietę Wi-

     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze